Wymiana lustra w łazience

Wczoraj wieczorem w naszym domu nastąpiła wielka tragedia. Co się stało? A no spadło nam lustro w łazience i potłukło się w drobny mak. Zgodnie ze staropolskim przysłowiem czeka nas teraz siedem lat nieszczęścia. Na szczęście nie wierzymy w zabobony i obecnie czeka nas nieszczęście w postaci wydatku na zakup nowego lustra. No cóż zapewne nie my pierwsi i nie ostatni. Wiadomo, że takie rzeczy się zdarzają tym bardziej, gdy w pokoju nad łazienką wyrównujemy podłogę, żeby móc położyć panele. 

Nowe lustro na pasku

lustra wiszące na paskuBez zbędnej paniki postanowiliśmy wybrać się do salonu łazienkowego w celu zapoznania się z dostępnym asortymentem. Niby sprawa nie jest jakaś pilna, ponieważ mamy jeszcze kilka luster w domu, ale jednak bez niego tak jakoś dziwnie w łazience. Ostatnio bardzo nam się spodobały lustra wiszące na pasku. Wyglądają bardzo nowocześnie, a zarazem pasują do każdego wystroju. Są różne wielkości i modele takich luster. Również paski można sobie dobrać pod względem materiału i koloru. Zdecydowaliśmy się, że właśnie takie lustro zawiesimy w naszej łazience. Dzięki temu nabierze ona trochę świeżości. Wybraliśmy odpowiedni rozmiar i kolor paska. Okazuje się, że w tym lustrze, które sobie upatrzyliśmy jest również dodatkowe oświetlenie LED dookoła ramy, więc już w ogóle jesteśmy zachwyceni tą opcją. Cena również nie była jakoś zbyt wygórowana. Wiadomo, że w salonie łazienkowym trochę inaczej się przedstawiają te ceny niż w marketach, ale ogólnie zależało nam na dobrym jakościowo produkcie, a nie modelu drugiej kategorii, które często w marketach są tańsze. Okazuje się, że salon łazienkowy obecnie na ma na stanie tych luster no chyba, że chcielibyśmy wziąć towar z ekspozycji, ale to niestety nie wchodzi w grę. Sprzedawca poinformował nas, że lustra wiszące na pasku szybko im schodzą, więc czas oczekiwania na dostawę to jakieś trzy dni. Uznaliśmy, że ten czas wytrzymamy bez lustra i dokonaliśmy zamówienia. Odbiór w ciągu dwóch – trzech dni, więc po prostu zabierzemy je jak będziemy któregoś dnia wracać po drodze z pracy. 

Lustro już odebraliśmy i zamontowaliśmy. Jak się okazało taka mała zmiana zapewniła nam odświeżenie całego wnętrza. Jednak na dobre nam wyszło, że to lustro spadło. Być może to znak od losu. Mam nadzieję, że te siedem lat nieszczęścia nas nie czeka. Zawsze uważałem, że to człowiek kowalem własnego losu, a nie lustro, które przez przypadek spada. My w domu dzięki temu wypadkowi mamy piękne lustro na pasku, które jest nowoczesne i świetnie nam pasuje do wystroju.