Profesjonalna regeneracja turbiny

Motoryzacja była moją pasją chyba od zawsze. Niektórzy się temu dziwią, w końcu jestem kobietą. Dlaczego to ma być jednak czynnik wpływający na wybór hobby? Pociąga mnie szybka jazda i nic na to nie poradzę. Gdy tylko skończyłam 18 lat, poszłam na kurs prawo jazdy, a następnie łapałam się wszelkich dorywczych prac, aby zarobić na własny samochód mimo chodzenia do szkoły a potem studiowania. I w końcu się udało.

Uszkodzenie sterowników turbiny

profesjonalna regeneracja sterowników turbinyMoim pierwszym autkiem cieszyłam się bardzo długo, niestety bywało awaryjne (miało już swoje lata), ale nauczyłam się odnajdywać szybko przyczyny problemów. Jednakże dopiero uszkodzenie turbosprężarki stało się dla mnie zagwozdką. Teraz już wiem, że i tak sama nic bym na to nie poradziła, konieczna była bowiem profesjonalna regeneracja sterowników turbiny, jednak zanim poszłam do mechanika, długo próbowałam sama znaleźć powód, dla którego mój samochód dziwnie się zachowuje. Niesprawne sterowniki turbiny powodowały bowiem, że auto po odpaleniu nie potrafiło płynnie ruszyć, zamiast tego szarpało, silnik się dławił lub pracował nierówno, czasami zanikała nagle moc. Dopiero po pewnym czasie samochód zaczynał chodzić płynnie. Nie spodziewałam się, że problemem jest turbosprężarka! Potem doszło do tego dziwne miganie lampek świec żarowych, na typ etapie już ruszyłam odważnie do mechanika. W warsztacie podłączyli moje auto pod komputer diagnostyczny i szybko wychwycił on błędy pracy sterownika turbiny, a błędu tego nie dało się skasować. Tutaj już pracownik warsztatu był pewien – mam uszkodzony sterownik turbin i będzie konieczna jego regeneracja. Oczywiście zostanie to poprzedzone dokładnym zdiagnozowaniem problemu, nie tak na szybko jak w sytuacji podłączenia pod komputer diagnostyczny. Niestety musiałam zostawić moje autko u mechanika na parę dni. Mieli aktualnie dużo klientów i nic nie mogli dla mnie zrobić. Musiałam przez ten czas podróżować komunikacją miejską! Zupełnie zapomniałam, jak to jest, ale szybko przypomniał mi o tym pot innych podróżników, było w końcu lato… Z utęsknieniem czekałam na moment, kiedy proces regeneracji sterownika turbiny dobiegnie końca, a ja z powrotem będę mogła przesiąść się do mojego samochodu.

Obiecałam sobie, że teraz będę bardziej dbać o własne auto, aby móc wychwycić nawet najmniejszą usterkę, zanim przekształci się ona w poważną awarię tak jak teraz. Jak zawsze, Polak mądry po szkodzie. Ta awaria miała mnie kosztować sporo pieniędzy, ale wiedziałam, że samochód to skarbonka bez dna, dlatego byłam przygotowana na takie koszty.