Płaszcz z nieprzemakalnej tkaniny

Jakiś czas temu kupiłam sobie maszynę do szycia. Zawsze interesowałam się szyciem ubrań i często przerabiałam swoje ciuchy ręcznie. Maszyna do szycia dawała jednak więcej możliwości i dlatego w nią zainwestowałam. Przerabiałam sobie ubrania, skracałam spódnice a nawet raz uszyłam sobie spodnie. Wtedy już wiedziałam, że mam talent i mogę szyć ubrania od podstaw.

Uszycie płaszcza z modnej i nieprzemakalnej tkaniny

nieprzemakalne tkaniny pcvW ostatnim czasie pogoda była kapryśna i właściwie to cały czas padało. Nie miałam nic przeciwdeszczowego a noszenie parasola nie bardzo mi pasowało. Wybrałam się więc do sklepu odzieżowego, który najbardziej lubiłam, ponieważ chciałam kupić sobie jakiś modny i ładny płaszczyk przeciwdeszczowy. Niestety nic interesującego tam nie znalazłam i dlatego musiałam pójść do jeszcze kilku innych sklepów, które były w pobliżu. Były dostępne płaszcze, ale materiał, z którego były wykonane nie podobał mi się. Wpadłam więc na pomysł, że kupię sobie jakąś dobrą tkaninę nieprzemakalną i sama uszyję sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Pomysł bardzo mi się spodobał i jeszcze tego samego dnia wybrałam się do pasmanterii. Dostępnych tam było mnóstwo różnych tkanin i liczyłam, że sprzedaży będą również nieprzemakalne tkaniny pcv i sobie wybiorę jakąś w ładnym kolorze. Płaszczyk chciałam w jednolitym kolorze, najlepiej czarnym albo granatowym. Kiedy weszłam do pasmanterii, to rozejrzałam się po sklepie. W dziale z tkaninami było mnóstwo materiału i znalazłam nieprzemakalne tkaniny. Występowały one w licznych kolorach i zdecydowałam się zmianę koloru. Wybrałam tkaninę pcv w kolorze chabrowym. Prezentował się pięknie i wiedziałam, że w płaszczu o takim kolorze będę wyglądała pięknie. Zależało mi na tkaninie nieprzemakalnej, gdyż nigdy nie nosiłam przy sobie parasola i chciałam mieć pewność, że płaszcz mnie ochroni nawet przed mocnym deszczem. Kupiłam więcej tej nieprzemakalnej tkaniny, w razie coś mi nie wyjdzie. Różnie to bywało a jeszcze nie miałam tak dużej wprawy w szyciu. Dokupiłam guziki, zamek i napy. Mogłam zabrać się za szycie płaszcza, ponieważ miałam już wszystko.

Tkanina, na którą się zdecydowałam była najlepszym wyborem. Płaszczyk sprawdzał się nawet jak była ulewa i nie musiałam się martwić, że będę miała przemoczoną odzież. Dokupiłam sobie jeszcze modne kalosze do kolan i jak dla mnie, to mogło padać bez przerwy. Byłam odpowiednio przygotowana na taką pogodę. Moja mama była zaskoczona widząc, jak piękny płaszcz sobie sama uszyłam. Potwierdziła, że mam talent.