Nowa kuweta dla kota z wejściem od góry

Jestem właścicielką dwóch uroczych mruczków. Uwielbiam koty i kiedy tylko wyprowadziłam się na swoje to adoptowałam jednego. Zbieg okoliczności sprawił, ze potem zdecydowaliśmy się z mężem na kolejną adopcje i tak mamy naszą parkę. Sztefiś i Puszi  to oczka w naszej głowie. Zycie z kotami ma swoje ogromne plus, ale jak to zwykle bywa są tez minusy.

Dobra kuweta odmieni twoje życie

Kuweta dla kota z wejściem od góryNajgorszym aspektem życia z kotami jest ich kuweta. Niestety jest to drażniący temat. Wiadomo, że zwierzęta muszą gdzieś załatwiać swoje potrzeby i jest ona niezbędna, ale najchętniej bym się jej pozbyła. Wokół niej jest wieczny bałagan, a zapach nawet po wysprzątaniu zawartości unosi się jeszcze jakiś czas w powietrzu. Próbowałam różnych sposobów ogarnięcia tematu. Próbowaliśmy już zapachów, odświeżaczy powietrza, czy przestawiania kuwety jak najdalej się da, ale rezultaty były słabe. Gdzieś tam w głębi myślałam, ze po prostu pora się pogodzić z tym faktem i przyzwyczaić się. W końcu nawet to nie jest na tyle straszne w porównaniu z tym jak cudownie jest mieć koty w domu.  Kiedy już prawie się poddałam znalazłam idealne rozwiązanie problemu. Kilka dni temu była z wizyta u moje koleżanki.. Rzadko się widujemy, bo ona mieszka daleko ode mnie i staramy się raz na jakieś pół roku zorganizować sobie babski dzień. Ona jest totalnie zwariowana na Puncie kotów. W domu ma ich piątkę, a dodatkowo przygarnia czasem znajdy jako dom tymczasowy i szuka dla nich domów. To właśnie u niej zauważyłam ten dość dziwny na pierwszy rzut oka przedmiot. To była kuweta dla kota z wejściem od góry. W wyglądzie przypomniało to plastikowy, głęboki pojemnik zamykany wieczkiem z wielką dziurą u góry. Nie przypomniało to w ogóle kuwety, którą mają moje koty. Koleżanka wyjaśniła mi, że to urządzenie uniemożliwia zwierzakom rozsypywanie piasku i ogranicza wydobywanie się nieprzyjemnych zapachów. Pokazał mi nawet jak łatwo się taka kuwetę czyści .Model, który ona ma jest wyposażony w specjalną mate na wieczku, więc gdy kot po załatwieniu swoich potrzeb wychodzi z niej pozostawia resztki żwirku z łap właśnie na niej, a nie tak jak moje roznosi go po całym mieszkaniu. Obawiałam się jednak, że moje urwisy przyzwyczajone do standardowego wychodka nie będą umiały korzystać z takich innowacji. Koleżanka, która niewątpliwe zna się na kotach lepiej niż ja zapewniła mnie, że to inteligentne zwierzęta i od razu załapią co i jak.

Zaraz po powrocie do domu zamówiłam to cudo dla moich zwierzaków. Nowa kuweta dla kota z wejściem od góry jest dla mnie nadzieją na czystsze życie.  Mam nadzieje, że koty ja polubią i nareszcie zapanuje ład i porządek. To ułatwi  życie całej naszej rodzince.